.
Strona główna
(1kB) Kim jestem
(1kB) SPRAWOZDANIE
co już zrobiłem?

(1kB) Co robię jako radny? 
(1kB) Media o mnie (1kB) Przewodniczący 
Rady Dzielnicy 
2002 - 2004
(1kB) Mój program (1kB) Samorząd Grochowa Południowego
(1kB) Mój okręg wyborczy (1kB)  Galeria
(1kB) Strony przyjaciół
(1kB) Kontakt

(1kB)

 Komentarze do odwołania


25 maja 2004 r. radni LPR i PiS Dzielnicy Praga Południe odwołali mnie z funkcji Przewodniczącego Rady Dzielnicy.
Oto jak odwołanie to skomentowała prasa:

Gazeta Stołeczna: "We wtorek Krzysztof Mitkiewicz (LPR, działacz Młodzieży Wszechpolskiej) zastąpił Adama Grzegrzółkę (PO) na fotelu przewodniczącego rady Pragi Południe. (...) Merytorycznych argumentów zmian zabrakło. (...) - Zmiana koalicji w Warszawie jest jedynym uzasadnieniem odwołania. Nie chcę tu tworzyć żadnych innych treści - powiedział szczerze szef klubu PiS Sławomir Kalinowski. Również od burmistrza Tomasza Kozińskiego (PiS) nie udało się wydusić choćby jednego zarzutu wobec któregoś z działaczy Platformy: - Cóż zrobić? Żaglowiec dopływa do portu i dochodzi do częściowej wymiany załogi - metaforyzował."

Super Express: "(...) wczoraj stanowisko stracił przewodniczący rady Adam Grzegrzółka (24 l., PO) i wiceburmistrz Sławomir Potapowicz (31 l., PO), choć radni wszystkich opcji politycznych byli zadowoleni z ich pracy".

Życie Warszawy: "(...) Na pierwszy ogień poszedł przewodniczący rady na Pradze Południe Adam Grzegrzółka (Platforma Obywatelska). Dlaczego radni postanowili go odwołać? - Zmieniła się koalicja w Warszawie, teraz rządzi LPR z PiS-em, stąd ten wniosek - przyznał w końcu po wielu minutach tłumaczenia Sławomir Kalinowski, przewodniczący klubu PiS. 
Na stanowisko przewodniczącego rady został powołany Krzysztof Mitkiewicz z LPR. Ten wyborem zaskoczony nie był, sesji jednak dalej nie poprowadził. - Nie jestem do tego przygotowany - przyznał szczerze. 

Życie: "Wiceburmistrz Pragi Południe Sławomir Potapowicz i przewodniczący rady tej dzielnicy Adam Grzegrzółka pożegnali się wczoraj ze swoimi stanowiskami. Powody odwołania były wyłącznie polityczne, czego nie ukrywali radni nowej koalicji PiS - LPR. Odwołanym nie postawiono żadnego zarzutu, a Sławomir Kalinowski, przewodniczący PiS w tej dzielnicy pytany, skąd wniosek o zmiany we władzach, otwarcie przyznał, że "zmieniła się koalicja w mieście (...) Zarówno radni PiS, jak i LPR, zgodnie przyznali, że współpraca z odwołanymi kolegami układała się bardzo dobrze.

Trybuna: "(...) Zwycięzcy nie manifestowali radości. Nikt nie miał wątpliwości, że zarówno Grzegrzółka jak i Potapowicz zaliczają się do najbardziej kompetentnych i pracowitych osób w stołecznym samorządzie. (...) radni wszystkich opcji, również ci, którzy kilka minut wcześniej opowiedzieli się za odwołaniem, wychwalali zalety usuniętych i ich wkład w rozwój dzielnicy. - Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły - skomentował Marek Zwierzyński (PO)".